Dzisiaj wiczorem bedzie oficjalne przekazanie kluczy miasta Rio de Janeiro przez burmistrza dla Momo - krola karnawalu. W niedziele wieczorem o 21 ruszaja na Sambodromie szkoly najlepsze - Grupo Especial - 6 w niedziele i 6 w poniedzialek. Oczywiscie wybieramy sie tam. Oprocz tego w zalym miescie, a zwlaszcza tu gdzie jestesmy - na Lapie i Santa Teresie - dzieja sie wieczorami i dlugo w noc szalone imprezy. To bardzo muzyczny narod. Puszczenie muzyki z plyty nikogo nie pociaga, ale jezeli gdzies gra zespol na zywo - sambe batucade, sambe pagode, frevo - to momentalnie zbiera sie tlumek i tanczy, rece w gorze, spiewaja - chyba wszyscy znaja slowa kilkuset piosenek. Za ludzmi podaza zaplecze gastronomiczne, czyli lodowki z zimnym piwkiem, caipirinha i cos do przegryzienia na goraco. Zawsze. Tu, na Lapie takich imprez wiekszych , mniejszych jest kilkanascie co wieczor. Ale jak nie ma muzyki granej na zywo, malo kto przychodzi. Zespol zazwyczaj nie potrzebuje naglosnienia, do cavaquinho lub do gitary przynosza sobie jakis wzmacniaczyk, albo przywoza go wozkiem. Rzecz jasna umawianie sie na konkretna godzine nie ma sensu, bo wszystko jest bardzo rozciagniete w czasie, ale tez zespol nie gra np. 2 razy po pol godziny, tylko np. 3 godziny bez przerwy, piwko i jeszcze raz.
Mieszkanko mamy super, najwazniejsze ze jest lodowka i taras z widokiem na Lape. Obok nas mieszka Brazylijczyk Fernando, ktory gra gdzies na tamborimie i gra naprawde dobrze. Przede wszystkim pokazal nam mozliwosci tego malego instrumentu i wielosc technik gry. jak z kazdym instrumentem, nie jest tak, ze 2 techniki sprzed stu lat sa jedynymi. Tu zainteresowanie instrumentem jest tak duze, ze wciaz wymysla sie nowe techniki, sposoby gry i wszystkie trzymaja brazylijski groove. Na warsztatch w Mangueirze bylo podobnie, sposobow wykorzystania lewej reki na repinique jest wiele, a wszystko to otwiera nam szeroko oczy i uszy. Rzecz jasna, poszukiwanie nowych technik badz laczenie innych stylow odbywa sie na bazie doskonalej znajomosci instrumentu i technik sprzed lat - to constans.
Lece do sklepu muzycznego, tak sie rozkrecilem...
piątek, 1 lutego 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
Carnavaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaal!!!!!!!!!!
wielkie mi halo... ja podstawowe techniki znam z muzyki.. i pisze sie tamburyn ;)))
Prześlij komentarz